Napisane przez: Jędz@ | 1 kwietnia 2015

Mamoniu wróć!

Drogi Przyjacielu! Dawno dawno temu za górami za lasami mój słodki, śliczny telefonik NOKIA 3120 został zalany herbatą. Wiem, wiem, wiem. NOKII 3120 nic się nie ima, ale to była już kropla przepełniająca kielich goryczy (nosz ile kurfa można???!!!) No i stało się. Dopełniła się przepowiednia! Straciłam wszystko! Wszystkie kontakty! I minął dzień i noc i nastał poranek.
Zatem proszę, no niemal błagam Mamoniu! Odezwij się do mnie! Nie mam twojego numeru, ani nic. A brakuje mi Ciebie! Coraz bardziej!
Jędz@

Reklamy

Responses

  1. Prima Aprilis :). Jędz@, Ty żyjesz 😛 ! Dawaj tu na bloga, smutno bez Ciebie !

  2. Droga Jędzo- że pozwolę sobie klasykiem pojechać: „Plotki na temat mojego zejścia zez tego łez padołu, mimo że pewnie dla kilku kreatur budujące, wydają się być mocno przesadzone”.
    Wiec jak wspominałem powyżej żyję, i mam się na tyle dobrze na ile pozwala kondycja rodzimego przemysłu spirytusowego oraz Aparatu Skarbowego Państwa, któren to nieodwołalnie dzierży pieczę nad egzekwowaniem podatku akcyzowego w legalnym obrocie produktów alkoholicznych. Znaczy od wypłaty do wypłaty.
    Faktycznie kilka wiosen minęło od ostatniego razu kiedy mogłem cosik napisać pod notką. W czasie tym jak pewnie Jędzo kochana zgadujesz lekko przemieściłem się na ścieżkach czasu w sposób bardziej przedsiębierny niż zasięrzutny. Znaczy włos pozostały na mej głowie (mocno przerzedzony przez wicher historii oraz rodzinne tendencje do łysienia) mocno posiwiał. Przyroda sprawiedliwie straty w okrywie włosowej z naddatkiem oddała mi w izolacji termicznej w postaci tkanki tłuszczowej. Ogólnie jak widzisz nie marznę natomiast wyglądam jak miniaturowy niedźwiadek polarny z neurozą wynikającą z tendencji do wypadania włosia.
    Poza tym jak mawia Kolega Inżynier za innym klasykiem „na zachodzie bez zmian”. Znaczy heteroseksualny, Polak, katolik, żonaty, niekarany.
    Jeśli mogę to chciałbym złożyć oświadczenie, że za niedopuszczalne uważam takie przerwy w obecności twej w tych zacnych okolicach przestrzeni wirtualnej. Popatrz, ze skazałaś nas na sto lat samotności, a tem samym naraziłaś na obcowanie z treściami internetowymi ogólnie uznanymi za nieprzyzwoite. Nie to żebym miał coś naprzeciw, ale do kroćset nie można tak gołych pań oglądać bez żadnej przerwy. Pamiętaj kochana Jędzo, że zdrowie nasze masz w swych rekach i następną razą zanim zamilkniesz pomyśl o nas.
    Co do zatopionego telefonu i kontaktu- to wiesz gdzie mnie znaleźć- zazwyczaj jestem tu i zazwyczaj teraz. To fakt ze okoliczności przyrody w tych momentach bywają zmienne i kontakt ze mną może być lekko utrudniony przez upojenie alkoholowe… Ale poza tym to wal jak w dym. W związku z tym że jestem ostatnio osobą brylującą w przestrzeni internetowej pozwolę sobie numer telefonu przelać Ci via e-mail.
    Oczekując na to, że powyższa notka to tylko „złego początki” pozdrawiam

  3. To ja tak z innej beczki i za innym klasykiem gatunku „o kurwości jego mości” Mamoń jest !!! To skoro jest nas trzech to teraz Jędz@ zapodaj coś (nie)przyzwoitego :P.

  4. Kochany Ty mój Mamoniunieczku! Mamoniunieczusiu! I noskiem noskiem! Jak ja się stęskniłam to ci mówię. No w chuj! Ty wiesz,żem teraz emigrantką jest, więc się nie dziw, żem ponura. Emigracja to nie jest bułka z maślanką. To trud, pot i łzy. Trzeba się w końcu ogarnąć, nauczyć języka, pracować pracować pracować pracować….. Nigdy w swym podłym życiu tyle nie pracowałam. Fizycznie! Nie no, to wszystko nie oddaje sytuacji. musimy pogadać sobie oko w oko, komórka w komórkę albo chociaż tlen w tlen. Inaczej się nie da.

    • Witaj Jolka Tu ten Jacek, wiesz dobrze który przemogłem się żeby napiseć przez internet jak chcesz to zadzwoń 500643487 albo napisz crouser@interia.pl

  5. Jacku, jestem głęboko wzruszona, ze się przemogles. Wiem, że dla ciebie internet to samo ZŁO. Ale jeszcze głębiej się wzruszyłam tym, że zapamiętałeś tę moją starą, zapomnianą stronkę! Oczywiście, że zadzwonię nie będę Cię narażac na samo ZŁO!
    I do Ciebie Mamońku też zadzwonię, jak tylko odzyskam głos. Dopadło mnie bowiem zapalenie krtani i od kilku dni porozumiewam się szeptem, bądź słowem pisanem, a przez telefon to średnio słychac.
    Pozdrawiam serdecznie!


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: