Napisane przez: Jędz@ | 11 czerwca 2010

Perwersja biurowa

Nareszcie nadeszły upały i jestem radosna. Wczoraj, mimo przeciwności losu udało mi się zainaugurować sezon plażowo – kąpieliskowy i przez tę krótką chwilę, czułam się niemal szczęśliwa. Zdecydowanie powinnam mieszkać w Hiszpanii, najlepiej w Katalonii. Po kiego grzyba ten mój pra pra pra dziadek szukał szczęścia na tej zimnej, nieprzyjaznej północy. I co z tego, że pra pra pra babcia była przecudnej urody, ale niewłaściwego rodu i tak mu tego nie wybaczę.

A teraz z innej mańki:

nadszedł niniejszym czas, w którym po raz kolejny mój organizm udowadnia, że jestem kobietą.
A że, jak wiadomo, jestem nieco zabieganą kobietą dzierżącą po kilka sztuk (w porywach do kilkunastu) srok za ogon, to niektóre sprawy, zwłaszcza te, które się nie kwalifikują do pierwszych miejsc” listy spraw do załatwienia w trybie natychmiastowym”, mi umykają.

No i umkła mi jedna taka pomniejsza sprawa, brakło czasu na odpowiednie czynności i okazało się, że… jakby to oględnie powiedzieć, „przeciekłam” (Panie wiedzą co mam na myśli).
Ponieważ niestety nie posiadam zapasu odzieży, w tym bielizny, w pracy, dokonałam jedynego możliwego dzieła, czyli przepierki w damskiej toalecie.

Stan na chwilę obecną:

– Szanowna Pani urzędniczka siedzi w swoim gabinecie bez majtek, w przykusawej spódniczusi w kontrafałdy, wykonuje normalne czynności zawodowe i oczekuje, aż na wentylatorze (tym co się tak obraca tam i z powrotem), umieszczonym dyskretnie za biurkiem, wyschną koronkowe śnieżnobiałe niewymowne. Przyznacie, że ma to swój niezaprzeczalny urok.
Choć sytuacja jest mało komfortowa, bo np. przyszedł do mnie kontrahent w sprawie renegocjowania umowy i jestem prawie pewna,że wziął mnie za nie całkiem zrównoważoną osobę, gdyż ciągle mi się gęba sama uśmiechała, a lewe oko drgało niemiarowo. Dobrze chociaż, że nie parskałam. I nie, nie zarumieniłam się jak dziewica.

Taką tablicę będę sobie musiała do fabryki zamówić. Koniecznie!:

Z życzeniami wesołych, zabawnych, radosnych przygód w tym pięknym dniu żegnam

Jędz@

Ps. Proszę, napiszcie o waszych obciachowych przygodach, akurat cudny temat na piąteczek przedweekendowy.

Reklamy

Responses

  1. Joluś 🙂 rozbawiłaś mnie do łez ; Ty to masz szczęście, takie przygody Cię spotykają, no i ten stoicki spokój, podziwiam Cię.

  2. No, to nie żaden anonim jest, a ja 😉

  3. W pierwszych słowach chciałbym powiedzieć, że bardzo się cieszę widząc Twój nowy wpisie Droga Jędzo. Co do wypadków związanych z Twoja odzieżą spodnią nie mogę ich pozostawić bez komentarza. Nasza piękna ojczyzna zaatakowana upałami zmusza nas jako obywateli do podejmowania działań mających na celu wychłodzenie organizmu, oraz zmniejszeniu utraty wody. Nie dalej jak wczoraj sam widziałem w telewizorze bardzo pouczający reportaż z piastowskiego Wrocławia gdzie trzech obywateli znajdujących się pod wpływem sporej ilości napojów wysokoprocentowych rozebrało się do naga i rozpoczęło orzeźwiającą kąpiel w fontannie znajdującej się w pięknie odrestaurowanym Rynku wspominanej stolicy Dolnego Śląska. Te zdrowotne ablucje przerwane zostały przez oburzająca interwencję służb porządkowych w postaci Funkcjonariuszy (jak podawała rzeczona telewizja w liczbie sztuk trzech tworzących koedukacyjny patrol składający się z Funkcjonariuszek i Funkcjonariuszy- niestety nie dosłyszałem w jakiej konfiguracji). Jednego z obywateli ujęto… działania Organów pozwoliły stwierdzić poziom alkoholu we kwi wynoszący ponad dwa promile co zaskutkowało przewiezieniem nieszczęśnika do miłej ale cokolwiek drogiej instytucji nazywanej potocznie Wytrzeźwiałką. Kolejna utrącona inicjatywa obywatelska. Może odrobinę przesadzili -no nie będę się kłócił… Może rzeczywiście subtelne i zawoalowane działania … rozpoczynające się od chodzenia bez bielizny ale w spódnicy pozwolą na krzewienie zachowań prozdrowotnych zapobiegających udarom i wylewom… oby.
    Co do wstydliwych sytuacji w życiorysie to może zacznę od początku… urodziłem się… no i to powinno wystarczyć… znaczy nie sam się urodziłem… tylko przy pomocy Rodziców wiec wstyd tak jakby się rozkłada… taki że tak powiem wstyd zbiorowy. Potem było różnie… raz np. opalałem się zupełnie nago pływając na rowerze wodnym po jednym z jezior występujących licznie w odwiedzanej przeze mnie okolicy. Spokój mój zakłóciły turystki przepływające obok… jednak z uwagi na to że były mi to osoby nieznane nie maiłem zamiaru zakrywać swej nagości (niezależnie od tego jaki wpływ miałoby to na psychikę niewinnych istot). Jakież było moje zdziwienie kiedy wieczorem w czasie pochłaniania kolejnej radosnej szklanki czegoś budującego w tawernie nad brzegiem jeziora zostałem miło zagadnięty przez przemiłe Panie które stwierdziły że mimo że nie zostaliśmy sobie przedstawieni to się znamy… i to na tyle dobrze ze mogą skomentować moje znamię… skrywane zazwyczaj pod szczelnymi barchanami. Musze powiedzieć że zaskakujący początek znajomości zaowocował tym że miałem dwie przeurocze kumpelki do końca pobytu.
    Jak to mówią życie składa się z przypadków… i co z tego że czasami się człowiek czerwieni…
    Pozdrawiam

  4. Mamoniu, widocznie coś im się w twojej anatomii musiało szczególnie spodobać. I nie uwierzę, że to piegi, bądź bokobrody!

  5. podniecające uczucie Jedza? :>

  6. Kurna! Gdzie nie czytam tam powódź i u Ciebie też ;-). Mam takiego rezerwowego ratownika w takich powodziach, nazywa się TAMPON I jak do tej pory w miejscach publicznych mnie nie zawiódł, ale w pieleszach jest kiepski 😉

  7. Podoba mi się hasło na tej tablicy, nawet bardzo :D….tylko zazdrościć tym, którzy mają dużo koleżanek w pracy. 😛

  8. Upały są cudne, co nie? 😉

  9. No otóż, dziękujemy upałowi, że dostarczył tak przedniej rozrywki, iż nawet PAN TAMPON zawiódł.
    (w końcu to jakby nie było rodzaj męski, jego prawo)

  10. Pański komentarz pozytywnie wpłynął na moje egzystowanie. Jesteś wielki.

    • Alicjo! A skądżeś tu przybyła? Wielkość Mamonia jest niezaprzeczalna! Wszystkie go kochamy!


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: